środa, 14 stycznia 2015

!

Pisząc ostatnia notkę myślałam, że wracam do lalek i bloga na dłużej. Dopiero skończyłam studia spodziewałam się dłuższej przerwy i wolnego. A tu masz, dostałam staż, po nim pracę i lalki znowu poszły w odstawkę ;)
Ponadto, mam ostatnio problem z kupowaniem lalek. Jak już znajdę chwilę, żeby sobie pooglądać to nijak nie mogę się zdecydować na żadną. Jakoś szkoda mi pieniędzy na te droższe i żadna mnie nie zachwyca na tyle żeby się przemóc i ją kupić. Ostatnio zamówiłam sobie jakąś barbiochę bo wpadła mi w oko na allegro, więc jest nadzieja :D Z dnia na dzień zdecydowałam się też kupić parasolkę do zdjęć żeby trochę sobie doświetlić w pokój ;)

Dzisiaj pokażę Wam lalkę, na którą czekałam w wakacje - FR:16 Cosmetic Surrender Elsa. Jako, że kupiłam ją bez oryginalnych ciuszków, zmajstrowałyśmy z mamą "takie coś" co chodziło mi po głowie, butki oczywiście przygotowała dla mnie Ursi :D



Więcej fotek:









Prawda jest taka, że dostrajam się dopiero do tego jak to jest pracować, myślę że jeszcze kilka miesięcy i przyzwyczaję  się do codziennych wyzwań i niepokojów. Nie jest mi łatwo bo z natury bardzo się wszystkim przejmuje. Co ciekawe od razu bez większych oporów sprzedałam się wszystkim współpracownikom, że zbieram lalki ;) Reakcja była zasadniczo pozytywna szczególnie wśród dziewczyn.
Pozdrawiam wszystkich, którzy mimo wszystko jeszcze czasami do mnie zaglądają :* :D

15 komentarzy:

  1. congratulations! great photos!

    OdpowiedzUsuń
  2. No, trochę Cię tutaj nie było, ale lalki nie zając, nie uciekną i najpierw warto poukładać sobie te bardziej życiowe sprawy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad układaniem powoli pracuję :D Lalki mogą być dobrą odskocznią od codziennych trosk ;)

      Usuń
  3. Czekałam i się doczekałam! ;)
    Dasz sobie radę, zobaczysz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe nie przypuszczałam, że ktoś czeka na wieści ode mnie. A jeszcze właścicielka mojego ulubionego lalkowego bloga?! To podwójna radość :D Dzięki za wiarę! Musi tak być, nie może być inaczej :)

      Usuń
  4. .... ale Żyleta , śliczna !!!
    Dasz sobie radę , jako Rudy Królik rzecze :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaiste jest śliczna :D Rudy Królik mieć racje musi :D Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Jedna z moich ulubionych, często po nią sięgam :) Gratuluję i witam z powrotem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej dzięki! Postaram się zostać na dłużej niż ostatnio ;) :D

      Usuń
  6. intrygująca twarz - ale oko leci mi do
    Jej szyi i obojczyków - hipnotyzują!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie dzięki Tobie dopiero się przyjrzałam ;) i racja coś w nich jest, jak się na nich skupić to trochę jak żywa wygląda :D

      Usuń
    2. dokładnie - dzięki tym elementom zyskuje bardziej ludzki wymiar...

      Usuń
  7. Hello from Spain: I just discovered your blog and really like. I also collect Barbies and furniture in 1:06 scale. I love your blog. Great job. I invite you to visit my blog: all4barbie.blogspot.com If you want to keep in touch. I became a follower of your blog.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi! Thanks for comment ;D Greetings :D

      Usuń