poniedziałek, 14 lipca 2014

Bajkowe lalki cz. 1

Wiem, wiem idę ja burza, ale czekając na nową FR postanowiłam przybliżyć Wam po trochu resztę mojego zbioru. Jak dotąd podziwiać mogliście zasadniczo perełki mojej kolekcji, a więc droższe lalki od Integrity Toys czy Tonnera. Dzisiaj jednak rozpocznę cykl bajkowych lalek, a więc plastikowych sobowtórów moich ulubionych bohaterów z filmów animowanych, w tym głównie bajek W. Disneya.
Zacznę od mojej ulubionej bajki a więc Pocahontas. Film bardzo podobał mi się już jak byłam mała, ale nie oszukujmy się wtedy każda bajka była SUPER ;) Z czasem nabierał dla mnie większego znaczenia i dzisiaj uważam go za jeden z lepszych filmów animowanych mojego dzieciństwa, który oglądać mogą zarówno dzieci, jak i dorośli nie nudząc się przy tym.
Co w nim wyjątkowego? Najważniejsze dla mnie jest to, że porusza w bardzo ciekawy i przystępny sposób kwestie tolerancji, dialogu międzykulturowego i pogodzenia dwóch odmiennych porządków cywilizacyjnych jakie reprezentują Pocahontas i John Smith. Ponadto, niezwykle ciekawe jest zakończenie filmu, nie spoilerując bo a nuż ktoś nie oglądał (nie wiem jak to możliwe, ale dobra :P), generalnie bajka nie kończy się równie pięknie i cukierkowo co inne Disney'owskie przeboje ;) Oczywiście nie było drugiej części tego filmu i tego się trzymajmy!
Jeśli chodzi o lalki z filmu mam ich aż 3! I niestety każda z nich to Pocahontas :P wszystkie z Disney Store.
Po pierwsze Disney Animators' Collection Pocahontas, tj. 16-sto calowa lalka przedstawiająca wyobrażenie czołowych animatorów studia Disneya o tym jak mogłaby wyglądać mała-kilkuletnia Pocahontas :D Mała Poca jest przesłodka uwielbiam ją i zdecydowanie jest moją faworytką- zresztą sami zobaczcie:




Druga z lalek to również 16-stka, ale tym razem przedstawiająca Pocahontas taką jaką znamy z filmu, co ciekawe lalka śpiewa ;) Ukryty w ręce czujnik i zamontowany w korpusie mechanizm, umożliwia nam otworzenie kilku fragmentów piosenki Colors of the Wind, czyli niestety angielskiej wersji Kolorowego Wiatru wykonywanego po polsku przez Edzię. Mówię niestety, gdyż od zawsze dubbingowane bajki bardziej mi się podobały, a szczególnie polskie wersje piosenek, może to kwestia sentymentu, ale tak czy siak wole po polsku ! Foty:
 


I ostatnia, powiedzmy najmniej ulubiona :p 13-steczka bez żadnych ukrytych ciekawostek:


Jeśli chodzi o kwestie techniczne, to niestety stwierdzam, iż zarówno w "dorosłej" 16", jak i 13" artykulacja pozostawia wiele do życzenia. Ponadto po kilku odsłuchaniach lalka przestała mnie raczyć marnym substytutem polskiego Kolorowego Wiatru, co chyba nie jest najgorsze w tym wypadku. Podejrzewam, że bateria padła alee kto mnie zmusi do kupienia nowej :P
Macie na koniec zbiorową foteczkę i piosenkę :D



Pozostaje mi kiedyś nabyć Johna Smitha, chociaż nie wiem jak to uczynię. Zawsze jak mam do wyboru Barbie czy Kena, kupuję Barbie ;/ jednak muszę zauważyć, iż większość moich bajkowych lalek ma swoich towarzyszy życia- Pocahontas nie może być gorsza :P!
A jaka jest Wasza ulubiona bajka :D?
Pozdrawiam Anek

4 komentarze:

  1. Pocahonats! Zdecydowanie :) A lalka od Disney Animators jest cudowna :) Marzy mi się, żeby kieeeeedyś ją mieć, no i na 100% muszę zdobyć wersję mattela z 1995 - to dla mnie najlepsze wydanie Pocahontas <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam polecam, chociaż czasami wygląda na półce jak dziewczynka z Ringa kiedy jej włosy najdą na twarz :P No, ja kiedyś miałam szansę kupić Johna i Pocahontas z tych pierwszych edycji na allegro, ale pożałowałam kilkunastu złotych na kup teraz i poszło w licytacje a ceenaa poszybowałaa w górę ;)

      Usuń
  2. Ach, mała Poca! W serii "małych księżniczek" właściwie wszystkie lalki były ładne, ale co z tego, skoro podobały mi się tylko dwie - Pocahontas i Roszpunka. Dwie gapulki sfochane :P
    Trzymam kciuki za zdobycie Johna Smitha - to jeden z absolutnie najprzystojniejszych chłopaków w formie lalkowej.

    OdpowiedzUsuń
  3. faworytka to faworytka - też ją bym wybrała - miodzio w 1000%
    ale że wolę pełnoletnie - urodowo wybrałabym 16-ę
    (tylko po co taaaki rozmiar, po co jakieś melodyjki?)

    OdpowiedzUsuń